Po fali krytycznych komentarzy działacze PLK zmienili decyzję odnośnie drużyny Asseco Prokom Gdynia. Aktualni mistrzowie Polski wystąpią w rozgrywkach Tauron Basket Liga od samego początku. Z pewnością taka decyzja cieszy kibiców, którzy będą mogli zobaczyć najlepszą drużynę ubiegłego sezonu na „szklanym ekranie”, ale również zadowoli tych wszystkich, którzy mówili, że w PLK są równi i równiejsi.
Mnie jednak zastanawia czy przypadkiem PLK specjalnie nie wypuściła „kaczki”, chcąc sprawdzić czy pomysł aby APG nie grało w pierwszej rundzie oraz miało taką samą ilość punktów na starcie drugiego etapu co lider, jest trafny czy też będzie błędną decyzją. Podobną taktykę zastosowała firma Apple, gdy jeden z pracowników zagubił prototyp telefonu iPhone4, celem sprawdzenia opinii potencjalnych klientów. Tak czy owak cieszy fakt, że jeszcze niektórzy mają trochę zdrowego rozsądku i nie ma świętych krów w PLK… przynajmniej na razie!
Odpowiedzialność indywidualna – to bardzo ważne pojęcie. W każdym klubie, każdy pracownik, zaczynając od sekretarki, poprzez prezesa, działacza, zawodnika po trenera jest za coś odpowiedzialny. Każda z tych osób jest rozliczana za efekt swoich obowiązków. I tak jeśli zawodnik gra słabo, to albo siada na ławce albo po jakimś czasie klub rozstaje się z nim. W przypadku trenera właściwie się liczy postęp drużyny lub też „poniedziałkowa tabela”. Jeśli drużyna nie notuje progresu, klub rozwiązuje umowę i szuka kolejnego selekcjonera. Odpowiedzialność działaczy?! Chyba takie pojęcie nie istniało i nie będzie istniało w Polsce.
Jakiś czas temu w Tarnowie (woj. małopolskie) wybudowano „boisko” do koszykówki. Problem jednak tkwi w tym, że piłka nie za bardzo chce się odbijać od nawierzchni. W sumie trudno się dziwić, bo zazwyczaj piłka nie odbija się od … trawy.
Jeśli dzieciom pozwala się na wszystko w imię tzw. niekrępowania wolności czy bezstresowego wychowania, to one zaczynają eskalować swoje różne ekstremalne zachowania po to, by te granice wreszcie się pojawiły. Testują rodziców, żeby wzbudzić jakąś reakcję, bo granice dają im poczucie bezpieczeństwa – rozmowa z psychologiem Andrzejem Wiśniewskim.
W dzisiejszych internetowych portalach możemy przeczytać, iż w PLK, w pierwszej fazie rozgrywek, nie wystartuje Asseco Prokom Gdynia. Włodarze Prokomu chcą uczestniczyć w „elitarnych” rozgrywkach VTB. W ubiegłym sezonie w lidze VTB uczestniczyło osiem zespołów. W zbliżającym się, ma być ich dwanaście. Uczestnictwo Prokomu w VTB tłumaczy się chęcią rozegrania meczy z silniejszymi zespołami! Być może potyczki z CSKA Moskwa, Żalgiris Kowno, Khimki Moskwa czy Uniks Kazan byłyby dobrymi spotkaniami. Problem polega jednak w tym, że ta decyzja zszokowała nie tylko środowisko koszykarskie, ale przede wszystkim tytularnego sponsora ligi – TAURON, którego PLK tak długo poszukiwało. Czytaj więcej…
Ogromnym sukcesem zakończyły się Mistrzostwa Świata U-17 rozgrywane w niemieckim Hamburgu. Reprezentacja Polski prowadzona przez Jerzego Szambelana zdobyła srebrny medal. – Wynik zaskoczył chyba wszystkich w związku z czym jest tak ogromne zainteresowanie tym rezultatem – stwierdził szkoleniowiec kadry, który zdaje sobie sprawę z sytuacji, która może być niebezpieczna dla kariery młodych koszykarzy.
Wakacje to czas na Mistrzostwa Europy dla młodzieży. Jak co roku pierwsze do boju stoją drużyny U20, następnie U18 i na samym końcu U16. Po wicemistrzostwie Świata kadry U17 u wszystkich pojawił się ogromny apetyt i wydawało nam się, że chwyciliśmy już Pana Boga za nogi. Niestety rzeczywistość okazała się nieco odmienna. Czytaj więcej…
Mijająca edycja Dawid’s Camp miała nieco inny charakter niż rok temu. W ubiegłym sezonie raczkowaliśmy. Nie do końca wiedzieliśmy jaki będzie tego efekt, jaki będzie oddźwięk . Chcieliśmy stworzyć camp, który będzie nie tylko świetnym spotkaniem z koszykówką dla młodych zawodników, ale również gdzie będzie panowała wyśmienita atmosfera podczas treningu, jak i poza nim. Nieskromnie powiem, że pierwsza edycja udała się i jesteśmy z tego dumni. Drugi Camp zakończył się niecałe dwa tygodnie temu i już słyszymy: „na bank przyjedziemy za rok!”, „to najlepszy camp w Polsce”, „dlaczego Dawid’s Camp trwa tylko 7 dni?”, „czy będą dwa turnusy w przyszłym roku?”. Te pozytywne komentarze mobilizują tylko dalszej, jeszcze cięższej pracy! Czytaj więcej…
Przez siedem dni blisko stu uczestników i ponad dziesięciu trenerów brało udział w II Dawid’s Camp 2010. W drugiej edycji Dawid’s Camp zawodnicy oraz zawodniczki zjechali się z całej Polski, od Szczecina po Zgorzelec, Jelenią Górę i z Mrągowa, a także z Sopotu, gościliśmy również zawodników i trenera ze Słowacji. Czytaj więcej…
We feel that the 2-2-1 press is a very effective means of controlling tempo and providing us with opportunities to capitalize on the mistakes of our opponents. At the same time we feel it is a very safe press because we work very hard at the necessary rotations. — Jim Calhoun