POŚWIĘCENIE!

POŚWIĘCENIE!

Słowo klucz? Na pewno zawodnicy musieli ciężko pracować, sporo wyrzeczeń mieli podczas tych czy poprzednich wakacji. Jeśli w ogóle można mówić, że wakacje były. Natomiast chciałbym też wrócić do trenerów. W poprzednim wpisie wspomniałem o zmęczeniu trenerów podczas rozpracowywaniem rywali. Tym razem wielkie DZIĘKUJĘ należy się naszemu Trenerowi przygotowania motorycznego – Marcinowi Waśniewskiemu! My naprawdę dobrze wyglądaliśmy w 4 kwartach! Mieliśmy siłę, mieliśmy moc! 
Marcin na jedno ze zgrupowań do Zakopanego przyjechał z pękniętą kością śródstopia! Mógł powiedzieć, że nie da rady, że ma L4, ale kiedyś w rozmowie przy kawie powiedział mi: „ja lubię tutaj przyjeżdżać, to wielka frajda pracować z tymi chłopakami!”

Zobaczcie! Marcin Waśniewski z kulami i prowadzi trening!
Szacun!

COMMENTS