Ręce, które leczą…

Ręce, które leczą…

– Na kiedy ma być zdrów? 
– Na już!

Taką rozmowę odbył chyba każdy fizjoterapeuta z trenerem! Tak tez było i u nas! 🙂

Niewiele osób wie, ale wykonał ogrom pracy! Zawsze był gdzieś w cieniu zawodników, trenerów! Niemniej bez jego pracy, poświęcenia, oddania nie wyobrażam sobie tej kadry. Czuwał nad zdrowiem zawodników i robił wszystko, żeby byli gotów do treningu! Michał Janduła nasz fizjoterapeuta! Pracował z nami od września 2018 roku. Mało osób wie, ale nie dużo brakowało, aby Michał z nami nie pojechał na ME.

Dzień przed wyjazdem na towarzyski turniej do Macedonii, Michal źle się poczuł. Przyszedł do mnie i powiedział, że ma problemy z oddychaniem i do końca sam nie wie co jest grane. Zdecydowaliśmy, że dopiero na lotnisku w Warszawie podejmie decyzję czy leci z nami czy nie. Na Okęci zbadali go lekarze i powiedzieli, że nie ma przeciwskazań do lotu…

Odprawiliśmy się, przeszliśmy przez bramki. Mija około 10 minut i Michał mówi, że naprawdę źle się czuje. Ma problemy z oddychaniem. Decyzja?! Zostaje w Polsce.

Pojechaliśmy do Macedonii bez fizjo. Tejpowaniem zajął się Trener Kasperzec.Przygotowaniem minerałów, wody zajął się Trener Waśniewski. Na szczęście nic się nie wydarzyło i nie potrzebowaliśmy pomocy fizjo!

W między czasie Michał był u „Magika”, który postawił go na nogi! Na Mistrzostwa Europy pojechał z nami! I bardzo dobrze, bo pracy było cholernie dużo! I co chyba najważniejsze… postawił na nogi Maksymiliana Wilczka (podkręcenie stawu skokowego) w 4 dni. A młody „Wilku” zagrał naprawdę dobry mecz z Czechami, w ćwierćfinale! Przy kontuzji Aleksego Jańca ten powrót był kluczowy!

W imieniu moim i zawodników, Michał… Dziękuję! kawał dobrej roboty!

Mam nadzieję, że w Radomiu docenią twoją pracę! Przestanie być tajemnicą, że wszyscy koszykarze leczą się u Ciebie… no i dziennikarze, będą potrafili pisać o sukcesie twoim i Marcina!

Newer Post
Older Post

COMMENTS