Oświadczenie

Oświadczenie

W związku z publikacją wywiadu na łamach sportowefakty.pl z Prezesem Timeout Polonia 1912 Leszno – Jackiem Kaszubą, pragnę zdementować kłamliwe i godzące w moją osobę zdania.

link do wywiadu:
https://sportowefakty.wp.pl/…/koszykowka-jacek-kaszuba-prez…

Po pierwsze nigdy nie wypowiedziałem słów, że “prowadzenie zespołu na tym poziomie, trochę mnie przerosło”. Od ponad 20 lat jestem trenerem koszykówki i ci co mnie znają, wiedzą, że nigdy się nie poddaję i zawsze walczę do końca, a byłem już naprawdę w różnych sytuacjach. 

O swoim oficjalnym zwolnieniu dowiedziałem się w poniedziałek tj. 7 października br. Wracając ze spotkania trenerów kadr narodowych Prezes wysłał mi wiadomość poprzez aplikację WhatsApp, że chciałby się ze mną spotkać. Na spotkaniu poinformował mnie, o zakończeniu naszej współpracy. O tym, że będę zwolniony wiedziałem natomiast już dużo wcześniej. Po pierwszym meczu, który przegraliśmy z Górnikiem Wałbrzych, rozmawiałem osobiście z Trenerem Jerzym Szambelanem i powiedziałem mu, że wszystko wskazuje na to, że będę zaraz zwolniony. Powyższy fakt można skonfrontować z Trenerem Szambelanem. W czwartek, na dwa dni przed meczem drugiej kolejki, który graliśmy w Kutnie, uzyskałem informację z innego klubu, że moim następcą będzie Pan Radosław Hyży. Podczas poniedziałkowego spotkania Prezes klubu Polonia 1912 Leszno przekazał informację, że musi mnie zwolnić. Dodał również: “zjedzą mnie kibice oraz miasto”. 

Po drugie pragnę poinformować, że zagraliśmy dokładnie 8 spotkań sparingowych. Prezes twierdzi, cytuję:
“Przed ligą, rozegraliśmy wiele spotkań kontrolnych. Na te wszystkie mecze, których było łącznie około dziesięciu, tylko jeden był pozytywny.”
Po meczach sparingowych z Czarnymi Słupsk, który był wygrany 13-ma punktami, oraz przegranym z ekstraklasowym zespołem Spójnia Stargard trzema punktami, prezes przekazał mi informacje, że podoba mu się nasza gra. Dodam, że w tych spotkaniach graliśmy bez kontuzjowanego Radosława Trubacza, który zagrał dopiero w 1 kolejce ligi.
Po tym turnieju zagraliśmy jeszcze sparing z WKK Wrocław, a następnie wszystko zmieniło się w zespole. Wyniki gier kontrolnych były dla mnie, jak i całego zespołu niezadawalające. 

Po trzecie, prezes twierdzi, że decyzja o zakończeniu ze mną współpracy była podyktowana “również atmosferą, jaka była w zespole, tym, co zawodnicy mówili do innych klubów na temat tego jak u nas jest. Na to wszystko złożyło się wiele czynników, brałem pod uwagę okres od 15 sierpnia.”
Pragnę przypomnieć, że osobiście pracę z zespołem z Leszna rozpocząłem 19-go sierpnia br, gdyż jeszcze 17-go grałem z reprezentacją Polski kadetów finał Mistrzostw Europy dywizji B w Podgoricy. Te wszystkie małe szczegóły świadczą o braku rzetelności wypowiedzianych słów przez Prezesa.
W okresie przygotowawczym tylko jeden tydzień trenowaliśmy z dziesiątką zawodników. Mieliśmy różne problemy (zresztą jak każdy) np. kontuzje, sprawy rodzinne, mikrourazy, które wykluczały zawodników z zajęć. W treningach uczestniczyli m.in. 15-letni Filip Zacharski, Aleksander Adamczak z Obry Kościan, czy Filip Stryjewski. 
Od lat wiadomo, że w klubie leszczyńskim na treningach nie ma 10 zawodników z powodu zbyt niskiej liczbie zakontraktowanych zawodników oraz braku wychowanków, którzy mogliby zasilić zespół seniorski.

Kolejną sprawą jest stwierdzenie Prezesa, że “widziałem, co działo się po meczach sparingowych, po niektórych treningach.” Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nic się nie działo po treningach. A niezadowolenie zawodników z przegranych spotkań jest w każdym zespole, gdyż każdy chce wygrywać. Zacytuję słowa Huberta Pabiana, który po kilku tygodniach współpracy ze mną udzielił wywiadu Pani Pameli Wronie do “Skarbu Kibica 1 ligi”, które świadczą o moim zaangażowaniu oraz podejściu do pracy: (…) Z Trenerem Mazurem współpracujemy dopiero kilka tygodni więc potrzebujemy trochę czasu, ale już teraz mogę powiedzieć, że ma bardzo dużą wiedzę. Wiem, że do każdego meczu będziemy perfekcyjnie przygotowani. Treningi są wymagające, duży nacisk kładziemy na obronę zespołową i zasady.”
żródło: “1. liga koszykówki mężczyzn w pigułce” autor: Pamela Wrona. 
– https://drive.google.com/…/17KLON1ZtYK8RCvKAnCYh3rPlqB…/view

Niestety muszę przyznać, że współpraca zmieniła się w pewnym momencie preseason. Na każdym spotkaniu z prezesem Kaszubą słyszałem tylko jedno pytanie, tj. “czy dasz sobie radę?”. Odpowiadam, że dałbym, gdyby prezes nie słuchał osób postronnych oraz miałbym wsparcie z jego strony.

Zdaję sobie sprawę, że wyniki nie były zadawalające. Nasz styl gry po meczu z WKK Wrocław wyglądał bardzo źle i poniosłem, jako pierwszy, tego konsekwencję w postaci zwolnienia z pracy. Natomiast nigdy nie pozwolę, żeby oczerniano mnie, jak to zrobił Prezes Kaszuba. Dlatego moje oświadczenie jest zwróceniem uwagi na jego kłamliwe słowa. Co więcej, dodam, że stwierdzenie, iż “nikt nie chowa do siebie urazy” jest również nieprawdą.
Jeszcze raz podkreślam, że nigdy nie wypowiedziałem słów, że “prowadzenie zespołu na tym poziomie mnie przerosło.” Te słowa oraz kilka szczegółów jak np. wspomniane okres rozliczenia mnie od 15 sierpnia, czy 10 sparingów, tudzież słowa o urazy do siebie nawzajem, świadczą o braku rzetelności wypowiedzianych słów przez Prezesa Jacka Kaszuby.

Z poważaniem, 
Dawid Mazur

fot. Fan Page KK Polonia 1912 Leszno

COMMENTS