Powoli zbliża się okres przygotowawczy do sezonu. Większość zawodników będzie wyjeżdżać na obozy klubowe, w celu solidnego przygotowania się do ligi. Codziennie po dwa treningi albo i więcej, od trzech do czterech, pięciu godzin na boisku. To wszystko zajęcia grupowe, poniekąd z przymusu. Mnie zastanawia jednak ile zawodnik daje sam od siebie, inwestując w swój rozwój. Czy oddanie 10 rzutów przed treningiem, gdzie każdy rzut jest inny to jest inwestycja? Czy to jest trening indywidualny? Wygląda, na to że nie! Marnowanie czasu? Jak najbardziej TAK!

A co by się stało, gdyby gracz dzień w dzień poświęcił tylko 15 minut przed treningiem klubowym na swój rozwój? Zakładając, że trenuje dodatkowo przez 15 minut, przez 5 dni w tygodniu to daje w sumie 75 minut indywidualnego treningu na tydzień. W miesiącu to daje 300 minut, razy np. 11 miesięcy… 3300 minut? Czyli 55 indywidualnych treningów, nauczających bądź doskonalących indywidualną technikę! Warto?

Przy okazji zapraszam do obejrzenia indywidualnego treningu Svetislava Pesica z Robinem Benzing.