Rozpoczynam cykl analiz spotkań Polskiej Ligi Koszykówki. Celem jest spojrzenie na mecz nieco z innej strony. Nie chodzi o najlepsze akcje, ani o rozpracowanie taktyczne, jakie zagrywki stosują drużyny. Celem jest scouting – analiza, dlaczego wybrana przeze mnie drużyna wygrała, bądź też przegrała. Rozpracowanie jakie założenia trenerzy zespołów mieli i przede wszystkim realizacja ich. Spróbuję też naświetlić jak zespoły traciły punkty i oczywiście jak je zdobywały.

Na sam początek wybrałem mecz Polski Cukier Toruń i King Wilki Szczecin. Toruń, który zajmuje 3 miejsce w tabeli i Szczecin, który cały czas walczy o grę w play – off. 7 miejsce ma Asseco z taką samą ilością zwycięstw co King Wilki (2 mecze mniej rozegrane), a zaraz za nimi jest koszaliński AZS z 1 wygraną mniej (1 spotkanie zaległe). Do 6 miejsca (Kutno) brakuje aż 3 zwycięstw.

Polski Cukier Toruń – King Wilki Morskie Szczecin 76-74 (stats)

O tych dwóch punktach różnicy, mogłaby świadczyć jedna akcja, jedna zbiórka ofensywna zamieniona na punkty, być może strata, albo ilość celnych rzutów wolnych. Toruń jednak miał mniej celnych rzutów wolnych (13/14, Szczecin 15/17), strat miał więcej (16 do 11). Natomiast na pewno miał więcej zbiórek ofensywnych (17 do 15) i być może właśnie ta jedna zbiórka zadecydowała o wyniku? Kiedy? W pierwszej kwarcie kiedy to Wilki na niecałe 8 sekund stanęli full court zone 2-2-1, całe boisko przekozłował  Danny Gibson, nie trafił, ale wyśmienicie dobił Markeith Cummings.

 

… albo niesamowity rzut Michała Michalaka, którzy rzucił po zbiórce… klęcząc, koło stojącego Leończyka!

Nie jestem wyznawcą teorii, że mecz przegrywa, czy też wygrywa się ostatnią akcją, celnym bądź też niecelnym rzutem, czy może stratą, albo przechwytem. Co zatem zadecydowało o wygranej Polskiego Cukru Toruń?

Przede wszystkim torunianie grali sporo akcji 1×1. W szczególności wykorzystywał to #21 Danny Gibson, który po akcjach P’n’R (był kryty Hard Show, Switch) często grał 1×1 i penetrował do “trumny”. Jego penetracje zmuszały szczecinian do udzielania pomocy, a dzięki temu mógł odgrywać piłki do swoich partnerów, którzy zamieniali to na punkty.

Być może właśnie zatrzymanie Gibsona na Pick and Roll’ach było kluczem do zwycięstwa?

Oprócz Gibsona różnice na pewno zrobił #23 Michał Michalak, który prawie poprawił swój rekord punktowy w tym sezonie, zdobywając 17 “oczek”. Rekord tego sezonu w PLK to 18 punktów, ustanowiony z … King Wilki Morskie Szczecin w listopadzie! W lutym Michał naprawdę bardzo dobrze gra. W każdym meczu zbiera dwucyfrową zdobycz. A jak grał przeciwko Wilkom? Przede wszystkim trafiał z dystansu. Trzy akcje Michała P’n’R, gdzie zaraz po zasłonie wyszedł w górę i trafił! Do tego dochodzi jedna akcja 1×1 z pivotem i rzutem, oraz wcześniej już wspomniany rzut z “kolan” i jeden celny “wolny”.

Twarde Pierniki swoje zwycięstwo mogą zawdzięczać również bardzo dobrej postawie #11 Stevan’a Milosevic’a, który w tym meczu zebrał aż 6 piłek na desce rywala i zamienił to na punkty!

Pomysłem Wilków Morskich na wygranie meczu było wykorzystanie przewagi na pozycji Low Post, na której grali #15 Łukasz Majewski,  #5 Michał Nowakowski oraz #9 Paweł Leończyk. Jak obwód dogrywał piłki do nich, to obrońcy gospodarzy naprawdę mieli trudności z powstrzymaniem ich.

 

 

I na koniec muszę dodać, że całkiem nie rozumiem decyzji rzutowych #6 Russela Robinsona (0/7 za 3) oraz #0 Franka Gainesa (1/3 za 3), którzy przy wyniku 74-72 dla torunian (2’15” do końca spotkania) oddają takie rzuty…

 

 

Podsumowując:

  1. Polski Cukier Toruń wykorzystał grę Gibsona na Pick and Rollach, który często penetrował, powodując pomoc szczecinian. Dzięki czemu mógł odgrywać do partnerów stojących na wolnych pozycjach.
  2. Krycie Michalaka na P’n’R, tak aby jego obrońca szedł za nim, a obrońca centra dał mu możliwość rzutu z dystansu (krycie CONTAIN) okazało się sporym błędem, co skrzętnie wykorzystał Michał.
  3. Piłki po niecelnych rzutach trzeba zbierać. Być może King Wilki Morskie Szczecin miał 15 ofensywnych desek, ale torunianie mieli ich aż 17, a sam Milosević 6. Po swoich zbiórkach, zamieniał to na punkty.
  4. Częstsze podania na pozycję Low Post do Majewskiego, Nowakowskiego oraz Leończyka mogłyby kończyć się większą ilością punktów. Szczecin tego do końca nie wykorzystał.

 

 

foto Andrzej Romański

Foto. Andrzej Romański (żródło: http://twardepierniki.pl/blog/2016/02/27/wilki-na-tarczy-rewelacyjne-widowisko-w-arenie-torun/)