W ostatnim dniu turnieju we Francji spotkaliśmy polskiego trenera Piotra Pawłowskiego. Przypadek sprawił, że wyjechał do Francji i tam pozostał, szkoląc młodzież. Spotykając naszych rodaków zagranicą, zawsze zadaję im pytanie: “Jakie są różnice między polską koszykówką, a tamtejszą?”. Trener Pawłowski odpowiedział krótko:

“W mentalności!”

Rozmawiając dalej dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, np. że w samym regionie Paryża jest 74 klubów, które podzielone są pod względem organizacji – osiągnięć itp. Grają też w różnych ligach, uwzględniając ich poziom organizacyjno- szkoleniowy. I pewnie każdy chciałby znaleźć się e klubie “ELITE”.

Mało tego nie ma czegoś takiego jak ekwiwalent wyszkolenia! Tam jeśli zawodnik czy zawodniczka chce odejść z klubu to po prosu go zmienia po sezonie. Chlubą trenera jest to, że jego wychowanek gra w lepszym klubie i może dalej się rozwijać. Co ciekawe, trenerzy również zmieniają kluby. Jeśli komuś nie płacą, komuś coś nie odpowiada to po prostu zmienia klub.

Jaka jest kolejna różnica? – Przede wszystkim w akcentach szkoleniowych, myślę że we Francji ok. 40% więcej czasu poświęca się na technikę indywidualną. – mówił trener Pawłowski. – Treningi w niektórych klubach trwają trzy razy w tygodniu po dwie godziny. Podczas tych zajęć prowadzona jest też sprawność, ale nie oszukujmy się, ja mam większość zawodniczek Afroamerykanek. One mają inną sprawność.

Spore różnice są również w szkoleniu trenerów. Tematy szkoleniowe są dostosowane do potrzeb trenerów, do poziomu na jakim pracują. A materiałów w internecie na stronie francuskiego Canal Plus jest od groma. Wystarczy się szkolić…

http://www.canal-sport.fr/fr/technique

Pochodzący z Kielc trener koszykówki Piotr Pawłowski ze swoimi podopiecznymi we Francji ©Archiwum prywatne

Pochodzący z Kielc trener koszykówki Piotr Pawłowski ze swoimi podopiecznymi we Francji ©Archiwum prywatne

 

Piotr Pawłowski – Kielczanin Piotr Pawłowski już prawie dziesięć lat pracuje we Francji. Z powodzeniem szkoli zespoły koszykarskie, obecnie w podparyskim klubie Villejuif Basket. Wcześniej w COC Chennevierres i Ormoise Vilneuve Saint Georges.