Wielu młodych zawodników ma swoich idoli. Obserwują ich, podglądają zachowania, boiskowe ruchy, ubierają się w ich rzeczy! Stają się dla nich wzorem do naśladowania. I wydaję mi się, że wielu trenerów też ma takich swoich “idioli”, choć tutaj lepszym słowem będzie MENTORÓW. To właśnie oni zatrzepili bakcyla koszykarskiego, to dzięki nim wielu zawodników wróciło na ławkę jako trenerzy. Mentorzy… w ciężkich sytuacjach młodzi trenerzy dzwonią do nich i pytają się o radę.

Ciekawa sytuacja była w majowym Final Four Euroleague, gdzie wszyscy trenerzy byli związani kiedyć z Trenerem Zeljko Obradović!

Pablo LASO, zwycięzca Euroleague w tym sezonie jako pierwszy miał kontakt z Trenerem Obradovicem. Coach Laso przyszedł do Realu Madryt w 1995 i choć nie wygrał z Obradovicem Euroleague, to wygrali razem Puchar Saporty.

Dimitris Itoudis współpracował przez 13 lat z Zelljko. Razem byli ośmiokrotnie w finale Euroleague, a zdobywali ją razem pięciokrotnie!

Coach Sarunas Jasikevicius dwukrotnie grał u Zeljko Obradovica i raz wspólnie wywalczyli mistrzostwo Euroleague!

 

Wydaję mi się, że to nie przypadek, iż ktoś kto współpracuje z Obradovicem później osiąga takie sukcesy! W Internecie krąży film o Obradovicu, w którym jego zawodnicy wypowiadają się, że jest co prawda ciężkim człowiekiem do współpracy, ale jednocześnie potrafi pomóc i każdy czuje się potrzebny w drużynie. Wygląda na to, że Obradović przygotowuje swojego następce i będzie to Erdem Can!

Wiele organizacji, klubów zwraca uwagę na to, że płynność jakości pracy trenerów musi być. Dla przykładu San Antonio Spurs, gdzie Gregg Popovich ściągnął do siebie jednego z najlepszych europejskich trenerów Ettore Messine, ale jednocześniej ma w swoim sztabie trenerskim Becky Hammon, która być może będzie w przyszłości pierwszą kobietą, pełniącą funkcję head coach’a w NBA?!

 

A jak to wygląda u nas?

Myślę, że coraz lepiej. Jest wielu doświadczonych trenerów, którzy chcą dzielić się wiedzą, a młodzi są pokorni i chcą się uczyć i słuchają. Kilka lat temu miałem przyjemność spotkać, a później współpracować z Andrzejem Curylem oraz Jerzym Szambelanem, którzy szczerze przyznam, zawsze chętnie dzielili się wiedzą, doświadczeniem i zawsze dało się odczuć, że to co robią, to robią z pasją i ogromną chęcią pomocy. Fajnie, że są tacy Trenerzy, którzy rozumieją, że ich zadaniem jest też dzielić się doświadczeniem z młodymi!

Tak po prostu dziękuję! 🙂

Szambelan