Czym jest FECC (FIBA European Coaching Certificate)?

Projektem FIBA, który ma na celu doskonalenie oraz poszerzenie wiedzy trenerów koszykówki. Do FECC można dostać się tylko i wyłączenie przez własną federację. To ona aplikuje do FIBA o miejsca dla swoich trenerów. Polska z początku miała 3 miejsca, późnie dwa i obecnie z tego co się orientuję to ma jedno. Do tej pory FECC ukończyło 9 trenerów, najwięcej z woj. wielkopolskiego tj. Przemysław Szurek, Bartosz Sikorski, Krzysztof Dobrowolski oraz Justyna Borońska. Ponadto absolwentami FECC są również: Karolina Wieczorek, Arkadiusz Miłoszewski, Tomasz Niedbalski, Rafał Czyszpak oraz ja 🙂 Obecnie jest Tomasz Eichert z wielkopolskiego.

Czego uczyliśmy się na FECC? 

Oczywiście podstaw koszykówki, tj. jak nauczać techniki indywidualnej w obronie oraz w ataku z uwzględnieniem na pozycje Były też zagadnienia taktyczne, takie jak: budowanie obrony zespołowej, wspólpraca w ataku oparta na ścięciach i penetracji. Ponadto obrona strefowa oraz jej atak, obrona i atak zasłon od piłki oraz do piłki.

Poza koszykówką to szalenie interesujące wykłady z Aysim Altay, która opowiadała o indywidualnym podejściu do zawodników (Extended Disc), o budowaniu drużyny, o mental coaching oraz o pedagogice i dydaktyce. Oprócz tego były zajęcia dotyczące budowania formy, przygotowania sprawnościowego, planowania karier, odżywiania, antydopingu, selekcje zawodników.

Popołudniami mieliśmy okazję spotkać się z wykładowcami/trenerami i możliwość porozmawiania o ich pracy i doświadczeniu. Grupy dyskusyjne, o których wspominam to rewelacyjna okazacja do poznania chociaż cześci sekretów sukcesów  Pablo Laso, Svetislava Pesica, Nenada Trunica, Kostasa Missas, Janeza Drvaric czy Pedro Martineza.

Podczas tych trzech lat nie poznawaliśmy setów, które pozwolą wygrać nam mecz, ani tych które “zdobędą” mistrzostwo. Dostaliśmy mnóstwo wiedzy. Ale chyba najważniejsze jest to, że każdy z nas wie, że najważniejsze jest ciągły rozwój… nie tylko ten koszykarski!

Plan całej szkoły wygląda mniej więcej tak:

Każdy zjazd jest podczas Mistrzostw Europy Dywizji A. Zaczynając od U16, poprzez U18, a kończąc na U20. W pierwszym roku jest bardzo dużo wykładów teoretycznych oraz praktycznych. Do tego dochodzi jeszcze egzamin ze scoutingu indywidualnego a także rozmowy z zawodnikiem. Tutaj szczególny nacisk jest położony na sposób rozmowy. Później naszym zadaniem jest napisanie pracy o rozwoju indywidualnym zawodnika i rocznym planie dla młodego gracza. W drugim roku ponownie wykłady, zajęcia oraz egzamin z “bycia w szatni” jeśli tak to mogę nazwać. W grupie przedstawiamy to co chcemy przekazać drużynie podczas odprawy przedmeczowej. Następnie kolejna praca pisemna. Tematyka przeróżna, np. indywidualne wyszkolenie PG, albo zawodnika na pozycji 4 albo 5. Mogą być też tematy  z systemu gry w ofensywie albo np. system defensywny. Podczas trzeciego roku ponownie wykłady, ale już w mniejszej ilości i trzy egzaminy, pisemny, ustny i prowadzenie treningu.  Pisemny jest ze wszystkiego co było do tej pory. 74 pytania w 90 minut z przepisów gry, odżywiania, przygotowania motorycznego, koszykówki, antydopingu oraz przygotowania mentalnego. Następnie egzamin ustny. Pytanie z pracy oraz ogólne pytanie z koszykówki, a na koniec prowadzenie treningu przez 15 minut, gdzie wykładowcy wybierają, które ćwiczenia mamy zaprezentować z naszego planu treningowego.

Egzaminy były o różnej wadze. Najważniejszy to ustny. Później prezentacja na boisku, pisemny oraz praca domowa. Ogólna ocena wszystkich egzaminów wpływa na to czy ktoś zdał czy nie. Na naszej edycji nie zdały 4 osoby. Albo ktoś nie umiał języka angielskiego, albo podchodził do przedmiotów na zasadzie: “to mi się i tak nie przyda”.

Pisze na naszej edycji, bo wraz ze mną był przez 3 lata Krzysztof Dobrowolski, a później dołączyła Justyna Borońska. Cała trójka zdała 🙂

 

Każdemu polecam FECC! Jeśli ktoś ma okazję się dostać to szczerze polecam! Z tego co wiem to obecnie do FECC dostanie się najlepszy “student” naszej polskiej Szkoły Trenerów PZKosz! Mam nadzieję, że nasza szkoła będzie bardzo podobna do tej Fibowskiej i nie chodzi mi o wykładowców, czy tematykę, ale o dyscyplinę i rzetelność. Na FECC uczestnicy nie spóźniają się, prace oddaje się w terminie i trzeba być na wszystkich wykładach, żeby zdać.

FECC to nie tylko wiadomości i wiedza. To również możliwość zobaczenia najlepszych zawodników podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy, ale przede wszystkim poznania wielu trenerów. Nie tylko z Europy. Na naszej edycji byli trenerzy z Nowej Zelandii, Sri Lanki czy Guam! Znajomości, przyjaźnie… coś co zostanie na zawsze!